Aktualności

ZAiKS i STOART: Różnice między organizacjami muzycznymi

Zespół Muzikeo
18 lip 2026 · 8 min czytania
ZAiKS i STOART: Różnice między organizacjami muzycznymi

Kim właściwie jest ZAiKS, a kim STOART?

ZAiKS reprezentuje autorów utworów, czyli kompozytorów, autorów tekstów i pisarzy, natomiast STOART reprezentuje artystów wykonawców, czyli śpiewaków i muzyków, którzy dany utwór faktycznie zagrali lub zaśpiewali. To jest ta podstawowa różnica, o którą pyta chyba każdy właściciel lokalu, gdy dostaje pierwsze pismo z żądaniem opłaty.

Brzmi prosto, ale w praktyce robi się z tego mętlik. Bo przecież piosenka to nie tylko tekst i melodia zapisana na papierze. To też konkretne wykonanie: głos wokalisty, aranżacja, gra zespołu w studiu. Prawo autorskie w Polsce rozdziela te dwie rzeczy na dwie osobne kategorie praw, a każdą z nich reprezentuje inna organizacja zbiorowego zarządzania (w skrócie OZZ).

ZAiKS ma zresztą historię sięgającą 1918 roku, kiedy powstał pod nazwą Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych. Wśród założycieli byli tacy twórcy jak Jan Brzechwa, Julian Tuwim czy Antoni Słonimski, więc to organizacja z korzeniami mocno wrośniętymi w polską kulturę. STOART jest młodszy, ale za to spory: reprezentuje prawa ponad 700 tysięcy polskich i zagranicznych artystów wykonawców i jest największą tego typu organizacją w Polsce.

Dla właściciela restauracji czy kawiarni najważniejsze jest jedno: kiedy odtwarzasz piosenkę z płyty, radia czy Spotify w tle sali, korzystasz jednocześnie z pracy autora (ZAiKS) i wykonawcy (STOART). To nie jest wybór "albo, albo". Te prawa istnieją równolegle i teoretycznie obie strony mogą oczekiwać wynagrodzenia.

Dlaczego w restauracji trzeba płacić czterem organizacjom naraz?

Tu robi się ciekawie, bo w grę wchodzi więcej podmiotów niż tylko ZAiKS i STOART. Gdy odtwarzasz muzykę z płyt lub radia w restauracji, właściciel lokalu musi płacić wszystkim czterem organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Oprócz wspomnianych ZAiKS i STOART, w Polsce działają jeszcze ZPAV, reprezentujący producentów fonogramów, oraz SAWP, który również reprezentuje artystów wykonawców i jest w praktyce konkurencyjny wobec STOART.

Cztery organizacje za jedną piosenkę lecącą z głośnika. Serio, brzmi to jak przerost formy nad treścią, ale tak działa polski system ochrony praw autorskich i pokrewnych. Każda z tych instytucji chroni inny element: autora, wykonawcę, producenta nagrania. Nie ma znaczenia, że słuchasz utworu przez darmowe radio internetowe albo płytę kupioną legalnie w sklepie, obowiązek licencyjny i tak powstaje w momencie publicznego odtworzenia.

Na szczęście od 2019 roku jest trochę łatwiej pod względem organizacyjnym. Decyzją Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 3 stycznia 2019 roku STOART został wyznaczony wspólnym inkasentem dla wszystkich organizacji zbiorowego zarządzania w zakresie poboru opłat za odtwarzanie muzyki. W praktyce oznacza to, że nie musisz szukać kontaktu do czterech różnych biur i wysyłać czterech przelewów. Jedna wpłata do STOART pokrywa część zobowiązań. Uwaga jednak: licencję dla ZAiKS nadal trzeba opłacać osobno, bo ten podmiot rozlicza się samodzielnie.

Co się zmienia, gdy w lokalu gra zespół na żywo?

Tutaj pojawia się jedna z tych sytuacji, która potrafi zaskoczyć właścicieli restauracji z muzycznymi ambicjami. Jeśli w lokalu gra zespół muzyczny wykonujący muzykę wyłącznie na żywo, wystarczy opłacić tylko licencję ZAiKS, ponieważ w tym przypadku nie dochodzi do odtwarzania nagrań. Nie ma nagrania, nie ma wykonawcy z płyty, więc STOART, SAWP i ZPAV zostają poza sprawą.

To ma logiczne uzasadnienie. Skoro muzycy grają na żywo w twojej sali, to nie korzystasz z niczyjego nagranego wykonania, korzystasz jedynie z utworu jako takiego, czyli melodii i tekstu, które chroni ZAiKS. Ten sam mechanizm działa, jeśli właściciel lokalu zrezygnuje całkowicie z odtwarzania nagrań i postawi wyłącznie na muzykę na żywo: wtedy ma obowiązek opłacania tylko jednej organizacji, czyli właśnie ZAiKS.

Dla wielu restauracji i kawiarni z ogródkami czy tarasami to spora różnica w formalnościach, szczególnie latem, gdy sezonowo pojawia się żywa muzyka albo akustyczny duet grający wieczorami. Jeśli planujesz taki sezonowy repertuar, warto wcześniej sprawdzić, jak wygląda muzyka na taras w sezonowym poradniku dla restauracji, bo tam rozkładamy na czynniki pierwsze różnice między graniem na żywo a odtwarzaniem playlisty w plenerze.

Warto tylko pamiętać, że sytuacja zmienia się natychmiast, gdy zespół w przerwie między setami puszcza gościom muzykę z telefonu albo laptopa. Wtedy znów wchodzimy w obszar odtwarzania nagrań i teoretycznie znów pojawia się konieczność rozliczenia z pozostałymi organizacjami.

Ile to wszystko kosztuje w praktyce?

Stawki zależą od wielkości lokalu, liczby miejsc i tego, jaką organizację akurat rozliczasz. Dla orientacji: w przypadku lokalu gastronomicznego do 20 miejsc siedzących opłata dla STOART wynosi 71 złotych miesięcznie, dla lokalu do 50 miejsc 141,80 złotych, a dla większych obiektów nawet 280,10 złotych. STOART daje też alternatywę: rozliczanie opłat jako 0,2 procent wpływów przedsiębiorcy, co bywa korzystne dla lokali o zmiennym, sezonowym obrocie.

Osobno trzeba doliczyć stawki innych organizacji. Przykładowo w tabeli stawek dla kawiarni z 20 miejscami w Gdańsku opłata na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania wynosi 90,65 złotych plus 1,85 złotych za każde kolejne miejsce powyżej dwudziestu. To pokazuje, że regionalne tabele stawek potrafią się nieco różnić, więc warto sprawdzić dokładnie te obowiązujące w twoim mieście, zanim podpiszesz jakąkolwiek umowę.

Dobra wiadomość na 2026 rok: od 1 kwietnia 2025 roku obowiązuje nowa tabela opłat za publiczne odtwarzanie muzyki w hotelach i restauracjach, wprowadzająca między innymi możliwość 35 procentowej obniżki stawek dla przedsiębiorców, którzy złożą odpowiedni wniosek do organizacji zbiorowego zarządzania przed rozpoczęciem odtwarzania muzyki. Jeśli dopiero otwierasz lokal albo planujesz wprowadzić muzykę tła, warto ten wniosek złożyć od razu, zanim ruszy licznik opłat w wyższej stawce.

Co grozi za brak umowy licencyjnej?

To nie jest tylko formalność do zignorowania. Naruszenie obowiązku posiadania umowy licencyjnej z organizacjami zbiorowego zarządzania jest przestępstwem z artykułu 116 ustawy o prawie autorskim i podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonej organizacji, co oznacza, że to ZAiKS, STOART czy inny podmiot musi formalnie zgłosić sprawę, ale nie oznacza to, że można spać spokojnie licząc na brak kontroli.

W praktyce najczęściej kończy się na wezwaniu do zapłaty zaległych opłat wraz z odsetkami, czasem z propozycją ugody. Ale nie warto tego bagatelizować, bo kontrole lokali gastronomicznych i usługowych zdarzają się regularnie, a przedstawiciele organizacji zbiorowego zarządzania mają prawo wejść do lokalu i sprawdzić, czy muzyka leci legalnie.

Ciekawy jest tu temat certyfikatów legalności, które w praktyce ułatwiają udowodnienie, że sprawa jest uregulowana. Dobrze, jeśli masz taki dokument pod ręką, zamiast tłumaczyć się ustnie kontrolerowi, że "na pewno gdzieś płacimy". Więcej o tym, czym dokładnie jest certyfikat legalności muzyki w lokalu, pisaliśmy osobno, bo to temat, który regularnie budzi pytania wśród właścicieli kawiarni i restauracji.

Jak ograniczyć formalności związane z muzyką w lokalu?

Niektórzy właściciele lokali decydują się na uproszczenie sobie życia poprzez korzystanie z platform oferujących muzykę tła z uregulowanymi prawami z góry. Muzikeo działa właśnie w ten sposób: to legalna muzyka tła bez konieczności osobnego rozliczania się z ZAiKS, bo licencja jest już wliczona w cenę usługi, a do tego dostajesz certyfikat legalności odtwarzania.

Zamiast pilnować czterech różnych organizacji, płacisz jeden abonament i masz spokojną głowę. Do tego dochodzą gotowe playlisty dopasowane do typu lokalu, algorytm dobierający atmosferę do pory dnia i pogody oraz player działający w przeglądarce bez instalowania czegokolwiek. Jeśli prowadzisz kawiarnię, restaurację, hotel czy salon beauty i zastanawiasz się, czy warto przetestować takie rozwiązanie, dostępny jest 14-dniowy okres próbny za darmo, więc nic nie tracisz, sprawdzając to na własnym lokalu.

Najczęściej zadawane pytania

Czy muszę płacić zarówno ZAiKS, jak i STOART?

Tak, jeśli odtwarzasz nagrania muzyczne (z płyt, radia czy platform streamingowych), teoretycznie podlegasz obowiązkom wobec obu organizacji, a także wobec ZPAV i SAWP. Wyjątkiem jest muzyka wykonywana wyłącznie na żywo, gdzie wystarczy licencja ZAiKS.

Czy jedna opłata do STOART pokrywa wszystkie organizacje?

Nie do końca. STOART działa jako wspólny inkasent dla części organizacji od 2019 roku, ale licencję ZAiKS trzeba nadal opłacać osobno.

Co jeśli w moim lokalu gra tylko zespół akustyczny bez nagrań?

Wtedy obowiązek ogranicza się do jednej licencji, czyli ZAiKS, ponieważ nie korzystasz z niczyjego nagranego wykonania.

Czy da się uniknąć rozliczeń z kilkoma organizacjami jednocześnie?

Można skorzystać z usług oferujących muzykę tła z uregulowanymi prawami w cenie abonamentu, co eliminuje konieczność osobnego rozliczania się z ZAiKS i pozostałymi OZZ.

Czy stawki opłat są takie same w każdym mieście?

Nie, tabele stawek mogą się różnić regionalnie, dlatego warto sprawdzić dokładne kwoty obowiązujące w twoim mieście i dla konkretnej wielkości lokalu.

Chcesz certyfikat legalności dla swojego lokalu?
W planach Auto i Smart 14 dni za darmo, bez karty.
Rozpocznij za darmo →