„Ile zapłacę ZAiKS-owi?” to jedno z pierwszych pytań przy otwieraniu kawiarni czy restauracji. Odpowiedź brzmi: to zależy — i to od kilku czynników naraz. Poniżej wyjaśniamy mechanizm naliczania stawek, przypominamy, że ZAiKS to nie jedyna organizacja pobierająca opłaty, i pokazujemy, kiedy można legalnie nie płacić żadnej z nich.
Za co właściwie płacisz
Gdy w lokalu gra muzyka z repertuaru chronionego, wynagrodzenie należy się twórcom, artystom wykonawcom i producentom nagrań. W ich imieniu opłaty pobierają organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ). ZAiKS reprezentuje autorów — kompozytorów i tekściarzy — i jest najbardziej znaną z tych organizacji, ale nie jedyną.
Od czego zależą stawki ZAiKS
ZAiKS nalicza wynagrodzenia według własnych tabel stawek. W przypadku gastronomii na wysokość opłaty wpływają przede wszystkim:
- Powierzchnia lokalu — im większa sala, w której słychać muzykę, tym wyższa stawka; liczy się przestrzeń dostępna dla gości,
- Wielkość miejscowości — stawki w dużych miastach są wyższe niż w małych,
- Charakter odtwarzania — muzyka tła to inna kategoria niż koncerty, imprezy taneczne czy dyskoteki, które rozliczane są odrębnie,
- Sezonowość i ogródek — dodatkowa przestrzeń letnia może zwiększyć podstawę naliczenia.
Konkretne kwoty wynikają z aktualnych tabel ZAiKS i ustaleń umownych, dlatego dwa podobne lokale mogą płacić różnie. Przed podpisaniem umowy warto poprosić o wyliczenie dla własnego metrażu i miejscowości.
ZAiKS to nie wszystko
Pełne rozliczenie publicznego odtwarzania nagrań obejmuje zwykle więcej niż jedną organizację. Obok ZAiKS działają m.in. STOART i SAWP (artyści wykonawcy) oraz ZPAV (producenci fonogramów). Każda z nich może pobierać odrębne wynagrodzenie za swój zakres praw. Budżetując muzykę w lokalu, trzeba więc liczyć sumę opłat, a nie tylko jedną pozycję.
Koszt cykliczny — policz w skali roku
Opłaty OZZ to nie jednorazowy wydatek na start, lecz koszt stały: wraca co miesiąc, niezależnie od obrotów, sezonu czy tego, ile godzin dziennie faktycznie gra muzyka. W skali roku suma opłat dla kilku organizacji potrafi być zauważalną pozycją w budżecie małej gastronomii — porównywalną z innymi abonamentami, które utrzymujesz, by lokal działał.
Częsty mit: „gram radio, więc nie muszę płacić”
Radio w lokalu nie zwalnia z opłat. Nadawca płaci za nadawanie, ale publiczne odtwarzanie audycji w miejscu prowadzenia działalności to odrębne pole eksploatacji — organizacje zbiorowego zarządzania mogą naliczać za nie wynagrodzenie tak samo jak za muzykę z innych źródeł. Do tego dochodzą bloki reklamowe, w których słychać konkurencję, i brak kontroli nad tym, co faktycznie gra u Ciebie w tle.
Czy można legalnie nie płacić OZZ?
Tak — jeśli w lokalu gra wyłącznie muzyka spoza repertuaru chronionego przez OZZ. Muzikeo posiada pełnię praw do własnego katalogu, tworzonego z myślą o lokalach. W przypadku odtwarzania wyłącznie katalogu Muzikeo nie ponosisz opłat na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania, a jako potwierdzenie otrzymujesz certyfikat legalności wraz z logami odtworzeń — dokumentację, którą możesz okazać podczas kontroli. Jak dokładnie działa ten model, wyjaśniamy w artykule Legalna muzyka do firmy: własny katalog vs OZZ.
Podsumowanie
Stawki ZAiKS zależą od powierzchni, miejscowości i charakteru odtwarzania, a do rachunku trzeba doliczyć pozostałe organizacje. To koszt cykliczny — dlatego warto porównać go z alternatywą. Zarejestruj się w Muzikeo i sprawdź, ile muzyka do Twojego lokalu może kosztować w modelu bez opłat OZZ. A jeśli prowadzisz kawiarnię, zajrzyj też do naszego poradnika jak dobrać muzykę do kawiarni.